• Żegnamy…
  • Sekrety Warszawy
  • JUBILEUSZOWE GRANIE Z WIELKĄ ORKIESTRĄ ŚWIĄTECZNEJ POMOCY
  • Ślubowanie klas pierwszych
  • Spotkanie autorskie z Małgorzatą Karoliną Piekarską
  • WITAJ SZKOŁO !
  • DZIĘKUJEMY za wszystkie wspólnie spędzone chwile…
  • V. Międzyszkolny Konkurs Wiedzy o Zjednoczonym Królestwie
  • To była super zabawa!!!
  • „To, co wiemy, to tylko kropelka. To, czego nie wiemy, to cały ocean”.
  • Dzień Kobiet, Dzień Kobiet, niech każdy się dowie!
  • 21. 921, 21 zł zebraliśmy podczas 24. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
  • Piąta edycja „Serce-Sercu” zakończona.
  • Nasi szachiści
  • Nasi chłopcy Mistrzami Małopolski !
  • JESTEM PATRIOTĄ!
  • Wizerunkowe Sekrety Nastoletniej Kobiety – już 3 edycja!!!
  • „Archipelag Skarbów” w naszym gimnazjum!
  • Ślubowanie klas pierwszych
  • Wybory do RSU rozstrzygnięte!
  • „Jak pokonać smoka?” – wyprawa na „Małopolską Noc Naukowców

Włoska wyprawa

W dniach od 19 do 25 października 2009 roku odbyła się wycieczka szkolna do Włoch. Organizatorem wyjazdu była p. mgr. Agata Woszczak. Program wycieczki obejmował zwiedzanie Florencji, Rzymu, Watykanu i Wenecji.
Podróż rozpoczęła się w godzinach popołudniowych. Autokar przywiózł część uczestników z okolic Warszawy i Nowego Sącza. Grupa krynicka zajęła miejsca w tyle autokaru, co pozwoliło na lepsze zintegrowanie się członków wyjazdu. Po nocy spędzonej w autokarze o podwyższonym standardzie dotarliśmy do Florencji.
Zwiedzanie rozpoczęło się od Katedry Santa Maria del Fiore i Baptysterium św. Jana. Następnie przeszliśmy do Kościoła św. Krzyża aby stamtąd udać się na Plac Republiki. Ostatnią atrakcją Florencji było obejrzenie ekspozycji Galerii Uffizi. Zmęczeni wielogodzinnym zwiedzaniem dotarliśmy autokarem do hotelu. Po krótkiej toalecie udaliśmy się na stołówkę, gdzie skosztowaliśmy prawdziwej kuchni włoskiej.
Kolejny dzień rozpoczął się od długiej podróży autokarowej do Rzymu, podczas której mogliśmy się wyspać lub podziwiać krajobraz za oknem. Kolejny odcinek drogi, już w mieście, pokonaliśmy metrem. Dotarliśmy na obrzeża państwa Watykan i stamtąd pieszo udaliśmy się do Bazyliki św. Piotra. W bazylice zobaczyliśmy ,,Pietę” Michała Anioła oraz Groty Watykańskie. Po realizacji założonego planu, czekał nas jeszcze długi i fascynujący spacer po wiecznym mieście. Zwiedzanie trwało do późnych godzin wieczornych. Udało nam się zobaczyć Fontannę di Trevi, Fontannę Czterech Rzek, Schody Hiszpańskie, Panteon oraz Most i Zamek św. Anioła. Kolejne atrakcje pozostawiliśmy na następny dzień. Zmęczeni, ale zadowoleni dotarliśmy do pięknej miejscowości Monte Catini, gdzie zakwaterowano nas w eleganckim, trzygwiazdkowym hotelu.
Podobnie jak poprzednio i tu czekały na nas smaczna obiadokolacja i nocleg.
Następnego dnia zaplanowano równie dużo zwiedzania. Mimo zmęczenia, po kilku godzinach snu, z chęcią ruszyliśmy autokarem ponownie do Rzymu, aby kontynuować rozpoczęte wcześniej podziwianie stolicy Włoch. Tym razem mogliśmy zachwycać się eksponatami Muzeum Watykańskiego, spojrzeć z góry na Forum Romanum, podziwiać Koloseum oraz wspiąć się po wielu schodach na wzgórze Kapitol. Niestety nie starczyło czasu na obejrzenie wnętrza Koloseum, jednak sama budowla wywarła na nas niezapomniane wrażenie. Resztę dnia spędziliśmy w autokarze jadąc w kierunku miejscowości Bracciano nad jeziorem Lago di Brnacciano, gdzie przywitał nas przystojny kelner serwujący włoskie dania. Kolacja była pyszna, ale czekała nas bezsenna noc w zimnych pokojach. Niestety, dopiero rano dowiedzieliśmy się, że koce spokojnie leżały w… szafie.
Ostatni dzień pobytu we Włoszech rozpoczęła podróż autokarem z miejsca noclegowego do przystani promu, którym dotarliśmy do Wenecji. Florencja była piękna, Rzym nas zachwycił, ale Wenecja wywołała u większości uczestników największe emocje. Wydawało nam się bowiem, że znaleźliśmy się w innej epoce. Przyczyniły się do tego oglądane zabytki, takie jak Bazylika św. Marka, Pałac Dożów, Dzwonnica św. Marka, Loggetta, Wieża Zegarowa, Siedziby Prokuratorów, Skrzydło Napoleona oraz Ponte Rialto.
Wszystkim podobały się pływające kanałami gondole i zabudowa miasta „na lagunie”. Mieliśmy dużo szczęścia, że przemaszerowaliśmy przez plac św. Marka suchą nogą. Dzień wcześniej plac ten znalazł się całkowicie pod wodą ze względu na obfite opady deszczu i wiatr od morza. Mimo napiętego programu każdemu udało się kupić pamiątki, które na długo będą przypominały o wspaniałej wycieczce.
Wieczorną porą wyruszyliśmy w drogę powrotną do Polski. Zmęczenie kilkudniowym zwiedzaniem dało się we znaki i wkrótce w autokarze zapanowała cisza. My dotarliśmy do Krynicy w godzinach południowych, natomiast pozostała część wycieczkowiczów ruszyła w dalszą drogę po Polsce.